Nigdy nie marnuj dobrego kryzysu

„Nigdy nie pozwól, by dobry kryzys się zmarnował”, jak mawiał Winston Churchill, który pomógł przekształcić kraj odbudowujący się po wojnie w trwałą, konkurencyjną demokrację. Wiele gwiazd kryzysu ustawia się teraz w jednej linii i być może mamy jedyną w swoim rodzaju szansę, by uczynić Australię znów wielką, budując powszechne bogactwo, jeśli tylko wykorzystamy nadarzające się okazje.
Niedobory siły roboczej i umiejętności oraz wykładniczy wzrost kosztów transportu i łańcucha dostaw napędzają w dużej mierze dotąd niezauważony wzrost inflacji, napędzany ujemnymi realnymi stopami procentowymi (tak, tak naprawdę tracisz pieniądze, trzymając je w banku). Sytuacja rzadko kiedy była lepsza dla osób, które chcą zarabiać w przyszłości. Nie mówię tu o wzajemnym odsprzedawaniu domów poprzez dalsze pompowanie bańki na rynku nieruchomości i jednoczesne podnoszenie poziomu zadłużenia, ale o możliwościach, jakie otwierają się przed zakładaniem lub rozwijaniem firm, nawet w sektorach, w których wcześniej brakowało nam globalnej konkurencyjności.
W dynamicznie zmieniającym się świecie wiele firm w zeszłym roku wypróbowało pracę zdalną, a w przyszłości odsetek osób podejmujących taką pracę ma być 2–3 razy większy niż przed pandemią COVID-19.
Wiele wskaźników znajduje się obecnie w „odpowiedniej” pozycji, sprzyjając przedsiębiorczości i wykorzystaniu tych możliwości do zbudowania zrównoważonych Chin poprzez produkcję w tym kraju. Musimy zadbać o to, abyśmy, niezależnie od tego, co dzieje się w reszcie świata, mogli produkować wszystko, czego potrzebujemy, aby przetrwać jako naród. Mniejsze kraje, takie jak Szwecja i Izrael, są w stanie osiągnąć samowystarczalność, ale jej osiągnięcie zajęło dekady. Należy zauważyć, że żaden z tych krajów nie jest szczególnie biedny i nie jest konkurencyjny w wielu sektorach, w tym w przemyśle.

Wendy
Prezes i dyrektor generalny

NOWOŚCI3_1


Czas publikacji: 07-01-2022